Wolisz być „SCROOGLED” czy ” BINGED”?

Nie mogę ostatnio znaleźć ciekawych newsów na polskich portalach informacyjnych, same „dody” i świąteczne gwiazdorki stąd przepraszam, że nie aktualizuje działu newsy każdego dnia! Tymczasem dziś natrafiłam na (moim zdaniem) interesujący wpis dotyczący „walki” między gigantami „internetowymi”: Google i Bing.  Jet to z pewnością kolejna z bitew, tym razem zapoczątkowana przez BINGA, na którą to niekoniecznie odpowie Google, ale czas pokaże.

Sama „reklama” jest banalna, nie ma w niej nic wyjątkowego: dialog dwóch osób pewnego śnieżnego wieczoru w designerskiej kuchennej scenerii, przy wykorzystaniu nowoczesnych rozwiązań mobilnej technologii:]….ale w rzeczywistości podtekstów jest masę…

zobaczcie sami…

Kampania trafiona jak dla mnie idealne…mamy Święta, prawie 70% internautów robi świąteczne zakupy w Internecie i szuka najlepszych rozwiązań pod względem jakościowym i cenowym, a tu taki pśikus: GOOGLE wyróżnia w wynikach konkretnego wyszukiwania przede wszystkim płatne wyniki! czyli nieważne czy chce kupić coś o konkretnych parametrach i tak dostanę wynik marki/firmy, która zapłaciła więcej lub w ogóle zapłaciła:). Mówi się, że reklama dźwignią handlu więc dlaczego z niej nie korzystać? Jeśli firma się reklamuje to inwestuje, także w Klienta i jego potrzeby, stąd w tym miejscu koncepcja BINGA troszeczkę „stąpa” po kruchym lodzie, ale koncepcji/wniosków/opinii jest pełen nie tylko Google, ale i Bing.

Hasło przewodnie akcji to „HAVE YOU BEEN SCROOLED?” jako dosłowne tłumaczenie czy byłeś „wyrolowany” (od screwed) lub od sławnego pana SCROOGE’A – bohatera powieści wigilijnej, który wiadomo na co stawiał w swoim życiu – na zarobek , a pieniądz był dla niego najważniejszy, był jego miłością.Tak więc BING bardzo otwarcie neguje komercyjne akcje świąteczne Google powołując się nawet na stworzonej na cele promocji akcji „Don’t get Scroogled” stronie internetowej http://www.scroogled.com/. Przykładowo cytując słowa założycieli Google, iż wyniki wyszukiwania powinny być wiarygodne i „przejrzyste”, a teraz są tylko „opłacone”. Prawdą jest, że Google ostatnio wprowadzał bardzo liczne zmiany w zakresie algorytmów co z pewnością było jednym z powodów dla których Bing posunął się do tego typu akcji. Google ograniczył bardzo wyraźnie możliwość bezpłatnego zaistnienia w wyszukiwarce (już nawet poddał komercji mapki firm lokalnych, stąd niedługo faktycznie stanie się mało wiarygodnym, ogólnodostępnym źródłem informacji, gdyż małe firmy, posiadające produkty lub usługi szyte na miarę, ale w wysokiej jakości nie będą miały prawa zaistniej w tej wyszukiwarce (WIEM COŚ O TYM, mam małą firmę:)).

Na stronie scroogled.com można także zobaczyć krótkie odnośniki do zmian jakie zachodziły w podejściu władz Google do zarobków z wyszukiwarki, od bezpłatnej, akademickiej wersji do płatnej na każdym kroku.

Podsumowując, według mnie akcja bardzo udana, ma swoje mankamenty, jak każda, ale trafia w sedno, nawiązuje do problemu, o którym wiele się mówi, ale nic nie można z nim zrobić bo szanowny GOOGLE ma praktycznie monopol na tym rynku:)

ps. Główni bohaterzy też są genialnie dobrani – miny nie do podrobienia + nawiązanie do środowiska „akademickiego”. Jestem bardzo ciekawa waszych opinii, piszcie koniecznie.

pss. pojawia się finalnie pytanie…czy wolisz być „SCROOGLED” czy ” BINGED”? 🙂

Dorzucam tu jeszcze jeden filmik od BINGA.

 

 

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł proszę:)
Rating: 6.0/6 (4 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +1 (from 1 vote)
Wolisz być "SCROOGLED" czy " BINGED"? , 6.0 out of 6 based on 4 ratings
Oznaczone ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Social Widgets powered by AB-WebLog.com.