REALITY SHOW – polskie odpowiedniki zagranicznych programów rozrywkowych

Witajcie, tak jak uprzedzałam na fan page, dziś chciałabym nadmienić parę słów na temat polskich reality show, które zrodziły się na zagranicznych licencjach. Temat ten wydał mi się ważny z racji aktualnej emisji jednego z lepszych programów kulinarnych w US – MASTER CHEF, który niestety w Polsce został poćwiartowany na kawałki!!! Moją uwagę chciałabym więc skupić właśnie na tym programie, ale przy okazji, krótko porównać kilka innych.

Zacznę więc od początku. Nie mam czasu, aby oglądać TV – chyba, że w weekend, ale zawsze wiążę to z pozytywnym np. z gimnastyką i czytaniem gazety (jak wiadomo u kobiet podzielność uwagi jest duża:)). Mimo wszystko kiedy widzę „coś nowego”, dla samej edukacji marketingowo/promocyjno/eventowej staram się oglądać kilka pierwszych odcinków (z reguły jeden niczego nam nie pokaże, gdyż realizatorzy manipulują widzem od samego początku, gdzie pokazywane są wówczas najciekawsze sceny itd.) Ostatnio jednak (może ze względu na słabe ramówki stacji) gimnastyczny czas umilałam sobie programami typu MASTER CHEF, HELLS KITCHEN, X-FACTOR US, THE VOICE US…). Każdy z nich z osobna ma swój indywidualny charakter, osobowość, treść, historię (kontynuacja serii), ale co ważne jest dopracowany i wpuszczony do emisji z pełną odpowiedzialnością, że widzowie skupią się na SHOW, nie na detalach, które ich denerwują (np. ciągłe scenki typu. jestem porzucona, miałam problemy z sobą, nikt mnie nie kocha – przepraszam, ale w wielu przypadkach to zakrawa na farsę, będąc w skórze tych ludzi nigdy nie chciałabym, aby ktoś się nade mną litował lub omawiał mnie na forach itp., gdyż to moje prywatne kwestie i uwaga, mówię tu o przesyceniu programu takimi informacjami.). Amerykanie bardzo lubią takie historie, mimo to w tematycznych programach jak np. MASTER CHEF, który ma konkretny przekaz nie ma na to czasu (przynajmniej w amerykańskiej wersji). W realizacjach nastawionych na rozgłos, sławę itp. (X-FACTOR) oczywiście spotykamy się z łzawymi wątkami, ale jak zauważyłam ostatnio, jest ich coraz mniej, bo takie osoby szybciej „wypadają” z programu. Co za dużo to niezdrowo:).

Program Master Chef to jeden z niewielu, który naprawdę przypadł mi do gustu, zarówno pod względem samego pomysłu, realizacji, celowości jak i prowadzących. Oczywiście najpierw miałam okazję oglądać trzy sezony wersji amerykańskiej, z moim ulubionym „show man’em” GORDONEM RAMSAY’em. Gdy rozpoczęła się emisja w TV polskiej byłam pozytywnie zaskoczona pierwszymi trzema odcinkami (kwalifikacje), pokazano i jedzenie i umiejętności, mniej głęboko i przenikliwie omawiano każdego kandydata (co uważałam za plus, bo celem programu jest talent+jedzenie +osobowość, a nie  gotowanie moją pasją na zmianę swojego ciężkiego życia..). Jednak z każdym kolejnym odcinkiem rozpoczęły się schodki… ostatniego odcinka nie zdołałam już wchłonąć w całości. Zadaje sobie więc zasadnicze pytanie! Dlaczego? Taki potencjał, taki program i scenariusz i taka stacja – PRZECIEŻ TVN jest uznawana za jedną z lepszych w zakresie realizacji REALITY SHOW i taki „niewypał”… Zdaje sobie jednak sprawę, że w 70% moją opinię opieram na wrażeniach jakie zrobiła na mnie wersja amerykańska i teoretycznie nie powinnam porównywać tych dwóch światów w tak wyrazisty sposób, ale dlaczego więc inne programy typu THE VOICE (made by TVP2), X-FACTOR (TVN) mogą śmiało konkurować z ich odpowiednikami w wersji UK lub US? Czyżby problemem była specjalizacja? Im bardziej fachowe programy tym gorzej wypadamy na tle innych Państw? Z pewnością kluczową rolę odgrywają tutaj liczne czynniki: pieniądze, pomysł, kapitał ludzki (aktorzy, uczestnicy, ekipa studyjna, reżyser, ograniczenia licencji itd.). Wychodzę jednak z prostego założenia, jak coś robić to dobrze, stąd nie umiem zrozumieć jak tyle pieniędzy, czasu, zaangażowania może pójść na marne.

Zaznaczam tu jednak powtórnie, to tylko moje zdanie!. Podejrzewam, że większość z Was, która nie widziała odpowiedników zagranicznych omawianych programów będzie miała odmienne zdanie.

Powracając do Master Chef. Jest to program opracowany przez Amerykanów, którego głównym celem jest promocja kucharzy amatorów, którzy to konkurują ze sobą w przygotowywaniu rozmaitych posiłków. Całość opiera się na rywalizacji indywidualnej i grupowej. Program rozpoczął się w 2010 roku i obecnie trwają przygotowania do sezonu 4. Tym czymś co wyróżnia program jest możliwość poznania ciekawych pomysłów na różne dania z całego świata, obserwowanie uczestników w bardzo różnych, ale ciekawych konkurencjach i z pewnością brak monotonii -jesteśmy zaskakiwani nowymi gośćmi, konkurencjami, pomysłami na potrawy…Prowadzącymi program są znakomitości świata kuchni. W wersji amerykańskiej są to: Gordon Ramsay, Joe Bastianich, Graham Elliot. Każdy z nich ma swój własny styl, osobowość i charakter, który dopełnia program. Ogromnym atutem wersji amerykańskiej jest muzyka, która wspaniale komponuje się z całością oprawy.

Poniżej zapowiedzi programu Master Chef w wersji PL I US oraz tabela porównawcza.

 POLSKA WERSJA

 AMERYKAŃSKA WERSJA

 

TEMATY

POLSKA

AMERYKAŃSKA

PROMOCJA(ta najbardziej widoczna) Kampania bilbordowa, kampania telewizyjna, social media, prasa Kampania prasowa (gazety specjalistyczne i dzienniki), kampania wspierana wizerunkiem prowadzących (prowadzący mają już swoją markę na rynku gastronomicznym), FOX – TV, Internet, Video
REALIZACJA Głównym zasadniczym minusem jest muzyka , której NIE MA. Cisza, udawane napięcie  powoduje, że całość programu odbywa się w takiej aurze konkursu talentów kucharskich. Nie podchodzi się do konkurencji z strony oglądającego program – mało szczegółowe opisy potraw i składników. Przeszkadza mi też bardzo komercyjny charakter każdej z konkurencji, a w szczególności afiszowane ciągle i wciąż logo MAKRO. Sam plan zadań jest niejasno sprecyzowany w każdym odcinku, mamy wrażenie, że oglądamy ciągle to samo. Dodatkowo strasznie denerwuje ta sztuczność w wypowiedziach zawodników i prowadzących *być może w Ameryce też tak jest, ale to właśnie przykrywa muzyka i odpowiednie „klatki”. Prowadzący to klucz tego programu, bardzo dobrze dopasowana muzyka, dobrze zaplanowane sceny, spójny scenariusz, poznajemy uczestników gdyż omawiane są danie przez nich przygotowywane bardzo szczegółowo. Każdy kolejny odcinek ogląda się jako spójny element całości. Można wyraźnie obserwować „rozwój” potencjału pracowników. Szczegółowe opisywanie konkurencji i produktów z którymi należy gotować przez prowadzących tak, aby  zaangażować widza  jest tutaj bardzo dopracowane.
KREATYWNOŚĆ Mam problem z identyfikacją – z tego co zaobserwowałam to potrawy są powielane z wersji amerykańskiej (ale może tak zakłada licencja) Ciekawe potrawy i składniki, w każdym sezonie znajdziemy coś nowego, działania spójne z trendami kulinarnymi, ciekawi goście zapraszani na „gotowanie”
PROWADZĄCY

Magda Gessle, Michel Moran, Anna Starmach – doświadczeni, sympatyczni ludzie. P. Magdę każdy zna, mam jednak wrażenie, że tu jest lekko przygaszona,  biorąc dodatkowo pod uwagę, że ma grać rolę amerykańskiego Ramseya. Oczywiście ważne jest znalezienie równowagi między trójką, ale  niestety w naszej wersji robi się z tego mdława gra pozorów. Trochę Powera, mniej lakonicznych wypowiedzi i to dla prowadzących dużo osób oglądałoby program. Mam wrażenie, że jedynym szczególnym „elementem” są wypowiedzi pana Morana z jego specyficznych akcentem! „ODDAJ FARTUCHA”J.

Gordon Ramsay , Graham Elliot , Joe Bastianich. Niewątpliwie profesjonalizm w każdym wydaniu, każda z tych osób reprezentuje całkowicie odrębny styl, ale razem komponują się idealnie. Dla nich wielu Amerykanów włącza odbiorniki, oni są sercem tegoż show.
UCZESTNICY Oscara nie otrzymają. 🙂 Przesada w stronę „ jestem najlepszy” lub „ odpadnę na pewno!” Nie wiem jak to robią, może jest to wyreżyserowane, ale stanowią także o charakterze tego programu, wypowiedzi są ciekawe, czasem zdumiewające.
MUZYKA brak Super dobrana – tworzy klimat
MOCNE STRONY Realizacja pierwszego typu show w Polsce, promocja talentów, sympatyczni prowadzący, nauka poprzez gotowanie Muzyka, prowadzący, realizacja, pomysł.
STRONA  http://masterchef.tvn.pl/ http://www.fox.com/masterchef/

2. KUCHENNE KOSZMARY
http://kuchennerewolucje.tvn.pl/
http://www.fox.com/kitchennightmares/

Pierwsze odcinki polskiej wersji były wyreżyserowane, sztuczne i widać było, że P. Magda więcej uwagi kieruje ku krzyczeniu niż reformowaniu. Potem się to zmieniało, teraz odcinki są bardziej dopracowane i nie stawiają p. Magdy w centrum, stają się jednak coraz nudniejsze. Amerykańska wersja to już kilka sezonów zmagań p. Ramseya z amerykańskimi restauracji. Sposób realizacji obu wersji jest nieco inny, więcej praktyki, wiedzy, zaangażowania prowadzącego widzimy w wersji amerykańskiej. Nie można jednak powiedzieć, że Polska wersja jest nieudana, jest trochę inna, tworzy bardziej opowieść o danej restauracji niż skupienie się raczej na problemie i nie omawianie każdej relacji rodzinnej, jak to jest w amerykańskim odpowiedniku.

3. THE VOICE
http://www.nbc.com/the-voice/
http://www.tvp.pl/rozrywka/programy-muzyczne/the-voice-of-poland

Jak na TVP2 dobra robota. Zapewne ze względu na JURY, które „dało radę”, ale także talenty zawodników. Ciekawy program, dobra organizacja. Na etapie LIFE przeszkadzała mi tylko prowadząca para:). W amerykańskiej wersji gwiazdy są większego kalibru i dialogi między nimi bardziej interesujące…ale tak jak na etapie selekcji wstępnej jest ciekawie, tak już ringi są dość nudne. Oba programy różnicuje budżet, ale do wersji przedstawionej w Polsce jesteśmy już przyzwyczajeni.

4. X-FACTOR
http://www.thexfactorusa.com/
http://xfactor.tvn.pl/

Pierwsza edycja była najlepsza i pokazała, że możemy robić w Polsce dobre show na najwyższym poziomie. Były oczywiście „wpadki”  w wielu aspektach, ale widać, że postarała się polska produkcja by zrobić to widowiskiem interesującym. Amerykańska wersja wygrywa JURY, gdyż jest zdecydowanie bardziej rozpoznawalne, medialne i zaangażowane emocjonalnie. Zapraszani goście pełnią też istotną rolę. Całość jednak (poza możliwościami budżetowymi) może być porównywana z polskim odpowiednikiem. Oczywiście jak w każdym amerykańskim programie jest w nim więcej powera, spontaniczności, zagadek niż w wersji polskiej.

 

5. YOU CAN DANCE
http://www.fox.com/dance/
http://youcandance.tvn.pl/

Program w wersji polskiej był realizowany bardzo profesjonalnie (pierwsze sezony), potem stawał się nudniejszy, ale dobrym ruchem było usytuowanie Patrycji jako prowadzącej. Nie widziałam wielu odcinków amerykańskiego odpowiednika, ale nie był za dobry. Tak więc tu stawiam + wersji polskiej.

6. MAM TALENT
http://mamtalent.tvn.pl/
http://talent.itv.com/

Bardzo popularny show na całym świecie. Polska wersja jest już nie do oglądania, więc tego nie robię. Po odejściu Wojewódzkiego show straciło na popularności. Program z śpiewającego nagle zmienił charakter na promowanie talentów pozostałych. Polska para prowadzących to duży atut. Wersja amerykańska to wysokiej klasy gwiazdy i realizacja dużego show. Zdecydowanie ciekawszy niż polski odpowiednik.

7. TOP MODEL
http://www.topmodeluk.com/
http://topmodel.tvn.pl/

Polskie Top- model to niestety zupełne przeciwieństwo wersji zagranicznych. Za dużo „płakania”, „stękania” i ubóstwiania niekoniecznie pięknych/utalentowanych dziewczyn sprawiło, że program był ostro krytykowany.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł proszę:)
Rating: 6.0/6 (3 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +2 (from 2 votes)
REALITY SHOW - polskie odpowiedniki zagranicznych programów rozrywkowych, 6.0 out of 6 based on 3 ratings
Oznaczone , , , , ,

1 thought on “REALITY SHOW – polskie odpowiedniki zagranicznych programów rozrywkowych

  1. Jestem podobnego zdania, tylko, że zakończyłam oglądanie na trzecim odcinku Master Chef’a. Chyba najlepszym tego typu programem był faktycznie THE VOICE.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena komentarza
    Rating: 0.0/6 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Social Widgets powered by AB-WebLog.com.