Praca po znajomości…

Zainspirował mnie dziś artykuł dostępny na portalu onet.pl, dotyczący właśnie pracy po znajomości. Onet.pl twierdzi, że ponad 90% pracowników ma właśnie pracę dzięki wpływowym znajomym… Chciałabym więc wspólnie z onet.pl przeanalizować wspomniane zjawisko.

Koniecznie napiszcie jakie jest Wasze zdanie na ten temat! Jakie macie doświadczenia.

Osobiście niestety potwierdzam fakt, że większość firm zanim opublikuje (płatne) ogłoszenie o pracę poszukuje pracowników wśród znajomych obecnie zatrudnionych. Prawdą jest, że z pewnością ma się do nich zdecydowanie większe zaufanie oraz potwierdzenie o przebytym zatrudnieniu i doświadczeniu, jednak i tu zdarzają się „wpadki” w postaci zatrudniania niewłaściwych osób. Powstaje więc problem zwolnienia – przecież jest to znajomy szefa sprzedaży (który jest zaliczany do najlepszych pracowników) więc trudno go zwolnić… i tak kółko się kręci… W tej sytuacji więc firma posiada pracowników pracujących faktycznie, ambitnych, przedsiębiorczych, ale i tych, którzy tam są bo muszą.. czy warto? nie sądzę. Oczywiście mowa o konkretnych przypadkach, zdarzają się jednak i takie firmy, które zatrudniając po znajomości znajdują bardzo kreatywne, ambitne i przedsiębiorcze osoby, które sprawdzają się w powierzonej roli. Mają jednaj zdecydowanie prościej na starcie, a tu już tzw. fory względem poszukujących.

Zachęcam do lektury:http://blog.onet.pl/42148,archiwum_goracy.html

Na sprawę więc można spojrzeć dwuznacznie.

Pracownicy, którzy pracują w danej firmie „po znajomości”  mają z pewnością łatwiejszy start, mogą pozwolić sobie często na większą ilość błędów na starcie, mają bardziej miękkie lądowanie w przypadku porażki itp. Z drugiej strony (jeśli mowa o profesjonalnie zarządzanej firmie) dostając możliwość wykazania się na początku, ale i też większe zaufanie mają wyżej postawioną poprzeczkę, gdyż nie mogą zawieźć oczekiwań osoby polecającej i przełożonego (oczywiście mowa tu o osobie PRACOWITEJ)…

Pytanie do każdego z nas ..czy jeśli mielibyśmy szansę rozpoczęcia pracy w firmie, w której ktoś zarekomendował naszą kandydaturę nie zdecydowalibyśmy się?… myślę, że większość z nas nie zastanawiałaby się, ani chwili, problem jednak w tym, że wiele bardzo zdolnych, pracowitych i przedsiębiorczych ludzi nie ma znajomości i przegrywa z tymi mniej ambitnymi (którzy nawet jeśli chcą pracować mają mniej do zaoferowania firmie)… Zawsze to jednak będzie decyzja firmy… jakich ludzi chce zatrudniać, czy chce skorzystać z ogólnie dostępnego kapitału ludzkiego, czy jednak chce się ograniczać. Prowadząc firmę czy tez zarządzając działem handlowym i marketingu zawsze brałam pod uwagę propozycję pracowników na poszukiwane stanowisko, ale  traktowałam takiego kandydata na takich samych zasadach jak pozostałych. Uważam, że kto nie szuka, nie jest w stanie stwierdzić czy zrobił wszystko by znaleźć najlepszego pracownika w danej sytuacji na dane stanowisko:).

Decyzja więc należy do zarządzających, „kariera” ambitnych, ale i poszukujących leży w ich rękach:). Osobiście „znajomości” nie mam, nigdy też tak pracy nie znalazłam i jak na razie zamierzam się tego trzymać..zobaczymy jak na tym wyjdę:). Wiem, jednak, że niezależne od tego w jaki sposób osoba przedsiębiorcza i ambitna ma szansę rozpocząć pracę zawsze pokaże się z jak najlepszej strony i zaoferuje właścicielowi pełen „potencjał”. Oby tylko trafiła na „odpowiednią” firmę, która to doceni i sama nie podetnie jej skrzydeł, bo przecież ma pracę „po znajomości” i wiele się od niej nie oczekuje…??

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł proszę:)
Rating: 0.0/6 (0 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)
Oznaczone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Social Widgets powered by AB-WebLog.com.