NIEWYKORZYSTANY potencjał polskich marek – niepojęte, a prawdziwe

Kocham swoją pracę, naprawdę! I Nie tylko dlatego, że każdego dnia coś się dzieje, że prowadzę własną działalność i mogę angażować się w nią bez ryzyka wypalenia zawodowego:-), ale także z powodu możliwości pracy z różnymi markami, w bardzo różnych sytuacjach „rynkowych”, „marketingowych”, „wizerunkowych”, reprezentujących bardzo odmienne produkty lub usługi. Uczę się wtedy bardzo dużo, a jednocześnie mogę weryfikować skuteczność i zasadność działania wielu narzędzi marketingowo-sprzedażowo-pr owych w różnych okolicznościach.

Największym jednak wyzwaniem jest praca z /dla marek, które nie mają świadomości niewykorzystanego potencjału jaki posiadają. I wszystko byłoby pięknie, gdyby taka firma zgodziła się na moje pomysły (niekoniecznie wszystkie:-)) i spojrzała kompleksowo i z otwartym umysłem na swoje możliwości. Niestety w 90% przypadków tak nie jest… Wiele firm twierdzi, że radzi sobie świetnie, lepiej być nie może i moje rozpisane w punktach założenia i pomysły są dla nich niezrozumiałe. Nie narzekam na stracony czas, jaki muszę poświęcić na przygotowanie oferty (to ryzyko zawodowe tzw. odrzucenia, ale i nowe doświadczenie), a na brak zasadności odrzucenia tejże kompleksowej i rozwojowej szansy ze strony firmy X. Oczywiście, każdy handlowiec działający w tej lub innej branży musi się z tym liczyć, jednak bardzo ciężko pogodzić się z faktem, że FIRMA MA TAKI POTENCJAŁ i nie chce go wykorzystać. Jeszcze gorsi są Ci, którzy narzekają, ze jest źle, a nic nie robią.W każdym z przypadków moich potencjalnych klientów miałam pomysł na markę, które faktycznie miały potencjał, a jednak zawsze decydowała cena, która i tak jak na realia rynku była bardzo konkurencyjna. Jednak jak wiecie usługi marketingowe, wizerunkowe, dla wielu nie mierzalne są trudne do wyceniania i nie każdy ma niestety świadomość jak cenne i jakie ważne dla rozwoju firmy.

Do czego dążę… Wychodzę z założenia, że jeśli firmy nie chcę skorzystać z moich pomysłów, prosić się nie będę, a podejmę analizę najciekawszych przypadków na moim blogu. Oczywiście nie mam zamiaru zasypywać was wszystkimi pomysłami – coś muszę zachować dla siebie:), a jednak porozmawiać z Wami -pasjonatami marketingu/sprzedaży DLACZEGO, w jaki sposób, MARKI nie wykorzystują potencjału jaki posiadają i jakie są tego skutki.

Na szczęście mam też Klientów, którzy cenią sobie wyjątkowość podejścia i pragną się wyróżniać, stąd idą do przodu, a rady osoby z zewnątrz są dla nich cenne i pomagają się rozwijać…

Zacznę od branży FMCG, a konkretniej od SERKÓW WIEJSKICH, które osobiście uwielbiam.

Wniosków możecie spodziewać się w dniu jutrzejszym lub w wtorek (małe spóźnienie)!:)

Kocham swoją pracę, naprawdę! I Nie tylko dlatego, że każdego dnia coś się dzieje, że prowadzę własną działalność i mogę angażować się w nią bez ryzyka wypalenia zawodowego:-), ale także z powodu możliwości pracy z różnymi markami, w bardzo różnych sytuacjach „rynkowych”, „marketingowych”, „wizerunkowych”, reprezentujących bardzo odmienne produkty lub usługi. Uczę się wtedy bardzo dużo,…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Social Widgets powered by AB-WebLog.com.